Poniedziałek - Piątek 08:00-18:00 +48 798 895 895

Czy trzeba wziąć ślub, by otrzymać kredyt hipoteczny?

Sporo par sądzi, że by otrzymać kredyt hipoteczny, trzeba mieć ślub, bo banki są przychylniejsze małżeństwom. Sprawdźmy, czy naprawdę tak jest, czy może jest to mit.

Ślub a zdolność kredytowa

Zacznijmy od tego, że formalne zawarcie małżeństwa raczej nie wpływa na podjęcie decyzji o przyznaniu kredytu. Dla banku ważniejsze są takie kryteria jak dochody, miejsce i okres zatrudnienia, historia kredytowa, wiek itd. Kredyt na nieruchomość może zaciągnąć 2, 3, a nawet 5 i wiecej obcych dla siebie osób. Po prostu wszyscy stają się współkredytobiorcami, czyli odpowiadają za zadłużenie. Tak samo jest w przypadku związku nieformalnego. Ale są wyjątki, ponieważ niektóre banki mają odrębne zasady obliczania zdolności.

O co chodzi z tym kredytem i ślubem?

Małżeństwo jest rozumiane nie tylko jako związek kochających się osób, ale również instytucja. Partnerzy oficjalnie zawierają umowę w obecności przedstawiciela urzędu stanu cywilnego (duchownego lub urzędnika), z której wynikają pewne prawa i obowiązki. Tę umowę może rozwiązać tylko sąd, dlatego uważa się, że małżeństwo jest trwalszym związkiem niż np. konkubinat. Dlatego też banki mogą traktować ślub jako pewnego rodzaju gwarancję, że para tak łatwo się nie rozstanie, a co za tym idzie, będzie jej zależało na wspólnym mieszkaniu i kredycie.

Spójrzmy jednak prawdzie w oczy, że z roku na rok wzrasta zarówno liczba związków nieformalnych, jak i rozwodów. Małżeństwo przestaje być postrzegane jako coś trwałego. Banki dostosowują się do zmieniającego się stylu życia i modelu rodziny, dlatego bez większych problemów przyznają kredyty. Nawet w przypadku różnych programów typu MDM nie trzeba być w formalnym związku.

Każdy bank ma swoje zasady

Warto mieć na uwadze, że są banki, które uważają, że pary bez ślubu nie prowadzą wspólnego gospodarstwa domowego. Wtedy pojawia się problem przy wyliczaniu zdolności kredytowej, ponieważ każdy kredytobiorca jest traktowany oddzielnie. Może się okazać, że np. przy wspólnych dochodach ok. 6 tys. miesięcznie, różnica w zdolności kredytowej wyniesie od 10 do nawet 70 tys. złotych. Trzeba się zatem liczyć z tym, że podejście pożyczkodawców jest różne, dlatego najbezpieczniej warto już wcześniej poznać politykę banku w tym zakresie. Trzeba szukać takich kredytodawców, dla których wystarczy deklaracja, że dana para tworzy wspólne gospodarstwo i jest rodziną.

Pamiętajmy również, że w świetle prawa istnieje pojęcie związku nieformalnego, tzw. konkubinatu. Konkubenci są traktowani jako bliskie osoby i chociaż nie mają praw np. do spadku czy alimentów, ale np. w przypadku śmierci jednego z partnerów mogą starać się o rentę czy zapomogę. Istnieje również tzw. współwłasność majątkowa, która może powstać na zasadach prawa cywilnego. Wówczas partnerzy podpisują porozumienia zwane umowami konkubenckimi, które są idealnym rozwiązaniem dla osób, które nie chcą lub nie mogą zawrzeć małżeństwa.

Możecie, ale nie musicie

Podsumowując, jeżeli planujecie z partnerem wzięcie kredytu, to nie musicie brać ślubu. Warto jednak wiedzieć, jak się do tego przygotować i w których bankach składać wnioski kredytowe. Nasi eksperci mają kontakt z wieloma bankami, dlatego z chęcią wszystko wyjaśnią i pomogą.